Makijaż do ślubnej sesji zdjęciowej powinien być przede wszystkim dobrze dopasowanym do urody makijażem fotograficznym.  Bardzo często zdarza się tak, że to, co ładnie wygląda w świetle dziennym, kompletnie nie sprawdza się na zdjęciach. Dlaczego?

makijaż ślubny Eweliny

Po pierwsze makijaż fotograficzny powinien być bardziej intensywny niż makijaż dzienny, ponieważ jest on narażony na działanie silnego oświetlenia, które dodatkowo go rozjaśnia. Takie kolory jak pudrowy róż, liliowy fiolet czy delikatny brąz na zdjęciu wyglądają zbyt jasno i stapiają się z kolorem skóry (chyba, że mamy do czynienia z bardzo bliskim portretem). Poza tym często twarz staje się jaśniejsza od reszty ciała, gdyż to ona właśnie znajduje się najbliżej źródła światła. Bardzo ważne zatem, by w makijażu oka górna linia rzęs była podkreślona ciemną kreską, a zewnętrzny kącik oka ciemniejszym cieniem. Ładnie podkreślają oko także sztuczne rzęsy, które na zdjęciach wyglądają niczym naturalne, oraz delikatnie zarysowane łuki brwiowe. Podkład może być o pół tonu ciemniejszy niż w przypadku dziennego makijażu ślubnego, a kości policzkowe mocniej podkreślone.

makijaż na ślub

Poza tym zdjęcia  ślubne to nie tylko portrety. Zawsze fotografowane są całe sylwetki Młodej Pary, a z daleka Panna Młoda z delikatnym makijażem będzie wyglądała jak zupełnie bez makijażu. Spowodowane jest to działaniem właśnie ostrego oświetlenia oraz szerokiego kadru zdjęcia, na którym nie widać wielu szczegółów. Ponadto zdjęcia poddawane są zazwyczaj dodatkowej odróbce fotograficznej: korygowane jest światło, kontrast, jaskrawość zdjęcia itp. Po takiej obróbce makijaż może rozbielić się jeszcze bardziej. Kolejną ważną rzeczą jest, w jakim kolorze światła będzie fotografowana Para Młoda – żółtawe światło nie będzie dobrze współgrało z makijażem wykonanym w ciepłych barwach.

narzędzia wizażystki

Pamiętajmy też, że makijaż ślubny do sesji zdjęciowej powinien być przede wszystkim matowy. Błysk nie wychodzi dobrze na zdjęciach. Błyszcząca skóra sprawia wrażenie mokrej, spoconej, zmęczonej.  Poza tym najgorszą rzeczą do korygowania dla fotografa jest właśnie błyszczenie się skóry.  Odradzam zatem wszelkie rozświetlacze i (broń Boże) brokaty. Brokat na zdjęciach przybiera postać malutkich bardzo jasnych kropeczek niepotrzebnie odwracających uwagę, a także i często występuje na twarzy lub garniturze Pana Młodego – przecież do zdjęć ślubnych trzeba się przytulać i całować! By matowa twarz nie wyglądała zbyt „płasko” zamiast używać rozświetlacza, lepiej jest wymodelować owal twarzy pudrem brązującym. Matowa skóra obowiązuje tutaj także Pana Młodego.

Podsumowując, ważne jest, by dobrze zastanowić się nad tym, czy chcemy, by sesja zdjęciowa odbywała się tego samego dnia, co ślub. Jeśli już tak będzie, warto powiadomić o tym także wizażystkę robiącą makijaż – ona z pewnością doradzi najlepszą opcję. Często jest także możliwość „wynajęcia” wizażystki na sesję zdjęciową, która czuwać będzie nad wyglądem Państwa Młodych.  Doświadczenie profesjonalistów na pewno zaoszczędzi wiele nerwów i niepotrzebnych stresów.

tekst: Marta Morawiecka – wizażystka/stylistka

zdjęcia: Marcin Biodrowski